OD POMYSŁU DO REALIZACJI

Napisz, zadzwoń, przyjdź!

storytelling content marketing

Kiedy słowa wypływają same. Biznesowy storytelling dla Winnicy Saint Vincent

Od zarania dziejów – to mity, baśnie czy przypowieści przykuwały uwagę odbiorców. To z nich najwięcej się dowiadywaliśmy i to nich słuchaliśmy z zapartym tchem. Niby monolog, a jednak interesujący i niosący za sobą jakieś przesłanie. Dlatego też nie można było zaprzepaścić tak angażującego “formatu” i trzeba było go przenieść na dzisiejsze potrzeby marketingu. 

Storytelling – co to? 

Tak właśnie narodził się storytelling, czyli sposób na wyróżnienie się w natłoku komunikatów reklamowych.  W marketingu najczęściej wykorzystuje się go w takich miejscach jak zakładka O nas czy w poszczególnych cyklach na social mediach, by jeszcze bardziej zwiększyć zaangażowanie.

Sam pomyśl – masz firmę.  Zanim ją rozkręciłeś na dobre, zdarzyło się tyle, że niejednokrotnie mówiłeś sobie, że mógłbyś na podstawie tej opowieści napisać książkę. Ale jednocześnie decydujesz się na zbudowanie strony www, gdzie w zakładce O nas piszesz, że: Firma oferuje innowacyjne rozwiązania dla biznesu, nieprzerwanie od 1900 roku. Potwierdzając tym samym, że nie jesteś wyjątkowy, a tacy jak wszyscy.

Opowiadanie historii – sposób na wyróżnienie się z tłumu

Tak jak strategia marki pozwala być wyrazistym, tak i odpowiednio przedstawiona historia zdobywa swoje audytorium. Czasami wymaga ona podkoloryzowania, a czasami tworzy się sama.

Przykładem barwnej historii i nietypowego powstania firmy jest Winnica Saint Vincent, dla której mieliśmy okazję stworzyć stronę www z katalogiem produktów. Do naszych zadań należało również stworzenie contentu i… musimy przyznać, tu słowa wylewały się same.

Przykład winnicy potwierdza, że owszem, można było napisać Winnica Saint Vincent to jedna z najstarszych winnic w Polsce. Powstała w 2009 roku, a jej założycielem jest Jean Mulot. Jednak można też było pociągnąć ten temat na zasadzie storytellingu, pokazując, jak zaszczepiono kawałek Francji w okolicach Zielonej Góry.

Przykłady storytellingu: Winnica Saint Vincent

Pod koniec lat 90. do kraju nad Wisłą przybył Jean Mulot — pochodzący z Normandii rodowity Francuz. Choć początkowo na ziemiach polskich nie był związany z winiarskimi tradycjami swojego kraju, to serce i tak kazało mu podążać właśnie tą drogą. Postanowił więc przyjrzeć się winiarskiej tradycji regionu, jakim jest Zielona Góra i jej okolice. Nie spodziewał się, że według historycznych źródeł teren ten przez wieki sprawdzał się w uprawie winnej latorośli.

Ten fragment to początek storytellingu, który znalazł się na stronie O nas. To tu sprzedaliśmy całą historię, jak rozpoczęła się historia winnicy, a także podkreśliliśmy jej francuskie korzenie.

Co więcej, przydługawa historia z fachową wiedzą na temat szczepów, dzięki storytellingowi okazała się naprawdę przystępna. Ta opowieść sprawiła, że komunikacja stała się nie tylko interesująca, ale i łatwa w zrozumieniu.

Idąc za ciosem, w 2008 roku Jean Mulot zaprosił swoich przyjaciół z Bordeaux oraz Burgundii do Polski, po to, by rozprawiać o tym czy i w jaki sposób da się w ogóle robić w Polsce wina wysokiej jakości. Dokonywano analiz klimatycznych i ocen glebowych, by wysunąć właściwą decyzję. W końcu zdecydowano: sadzimy winnicę, aby iść za głosem serca Jeana i kontynuować wielowiekowe tradycje winiarskie regionu.

Tak w 2009 roku rozpoczęła się historia winnicy, której patronem został św. Wincent – wspomożyciel francuskich winiarzy. Jednak powodem jej powstania nie było jedynie wino, a połączenie dwóch europejskich kultur: polskiej oraz francuskiej. Zadaniem Saint Vincent stało się podtrzymanie polskiego ucztowania wśród bliskich, z tym że z lampką wina u boku. To, jak mówi założyciel Jean, marzenie zamknięte w butelce, które ma się udzielać wszystkim uczestnikom biesiady.

 

Storytelling to nie tylko słowa

W każdej digitalowej komunikacji należy pamiętać nie tylko o języku, ale i o architekturze (rozmieszczeniu) treści. Dlaczego? Ponieważ lubimy się rozpraszać, ale i dlatego, że różnie czytamy.

Generalnie nie lubimy ścian tekstu, bo i tak go skalujemy. Lubimy widzieć pogrubienia, akapity, śródtytuły, wyliczenia czy towarzyszące słowom zdjęcia – bo to wszystko pozwala nam złapać kontekst i wyłuskać to, co najistotniejsze.

Dokładnie ten schemat wykorzystaliśmy w tworzeniu strony www dla Winnicy Saint Vincent. Tu wszystko powstało na blokach (zdjęcie – tekst – zdjęcie – tekst), a nadmiar treści (np. storytelling w podstronie O nas) umieszczaliśmy w sekcjach SEO.

storytelling w biznesie

 jak wykorzystać storytelling

Mógłbyś powiedzieć “ale kto dotrwa do końca strony?”, a ja Cię zapewniam – jeśli początek porywa, to i koniec będzie wspaniały. Sam przyznaj – z każdej, wciągającej nas historii chcemy wiedzieć, jak najwięcej, a już na pewno chcemy poznać sens i rodzaj zakończenia. A w przypadku marek – chcemy wiedzieć o produktach więcej i więcej i więcej.

W przypadku winnicy na bazie storytellingu dowiadujemy się, że to polskie wino z francuskimi korzeniami, którego twórcą jest Francuz, Jean Mulot. Wiemy, że kocha to co robi i, że dokładnie ocenił glebę, na której sadzi winorośl. A więc musi być to wino jakościowe. Wino, które  wypada wręczyć klientom, kontrahentom czy pracownikom na wigilii firmowej.

Sam wstęp zachęca nas do dalszego poznania, a więc do odkrycia procesu powstawania wina czy obszaru sadzenia. Ciekawscy sprawdzą też, kto tworzy zespół winnicy i jakie są rodzaje win, a także zerkną na opinie zadowolonych klientów (fakt uwiarygadniający).

Podsumowanie

Jak sam widzisz – odpowiednio opowiedziana historia wciąga bardziej niż niejeden tekst umieszczony na Twojej stronie. Marketing narracyjny jak żaden inny pomaga nam budować pozytywne skojarzenia, a także kreować pożądany przez nas przekaz reklamowy. Musimy tylko pamiętać, aby storytelling był dobry – angażujący, bo przekazujący informacje z życia wzięte. Storytelling ma tworzyć autentyczną markę, wzbudzać emocje, pobudzać wyobraźnię, budować relacje i napędzać do pożądanego działania.

 

Przeczytaj kolejne case study Winnicy. O stronie www i katalogu produktów >>> 

Kreatywna zabawa słowem to moja specjalność. 🖊 Swoje pomysły content marketingowe realizuję w nazwach i hasłach marek, dla których tworzymy strategię. Nie brakuje ich również w kampaniach reklamowych oraz w bieżącej komunikacji marketingowej naszych partnerów (na blogu, stronie i w social mediach). Swoją twórczą duszę łączę z zamiłowaniem do logiki i matematyki, co pomaga mi w raportowaniu skuteczności działań marketingowych. Jednak marketing to nie jedyna moja domena. Po godzinach jestem też stylistką, współautorką bloga Stylonetka i maniakalnie zgłębiam wiedzę na temat Gabrielle Chanel.